Dym tytoniowy zawiera ponad 4000 związków chemicznych, w tym ponad 40 znanych czynników rakotwórczych oraz środki toksyczne. Te informacje na temat szkodliwości palenia tytoniu można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia.

Można tam też przeczytać, że przeciętny palacz (mężczyzna) od 17 do 71 roku życia wypala ponad 300 tysięcy papierosów. Że osoba paląca tytoń żyje przeciętnie 10 lat krócej od tej, która jest wolna od tego nałogu. Palacze są szczególnie narażeni na choroby układu oddechowego, układu krążenia, choroby nowotworowe wielu narządów (nie tylko płuc, ale także m.in. języka, warg, nerki, pęcherza moczowego, przełyku, jelita grubego). Nie wspominając o ogólnej kondycji fizycznej, mniejszej wydolności organizmu palacza, wyglądzie (cera, kondycja włosów, paznokci), nieświeżym oddechu.

Piszemy o tym dlatego, że 16 listopada (w trzeci czwartek listopada) obchodzony jest Światowy Dzień Rzucania Palenia. A przy okazji przypominamy, że większość z nas – mimo wielu kampanii na ten temat – nie jest w pełni świadoma, czym grozi palenie tytoniu. Niektórzy nie są przekonani, że palenie tytoniu ma jakikolwiek wpływ na stan zdrowia, inni nie wiążą go ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka, jeszcze inni nie wierzą, że bierne palenie też jest szkodliwe.

Światowy Dzień Rzucania Palenia jest więc dobrą okazją, żeby osoby palące tytoń, zanim podejmą decyzję o rzuceniu palenia, znalazły chwilę czasu na spokojne „przestudiowanie”, jakim zagrożeniem dla zdrowia jest papieros – informacji na ten temat nie brakuje. A jeśli się zdecydują na odstawienia papierosów, by zainteresowały się, jak skutecznie pożegnać się z tym nałogiem, kogo poprosić o wsparcie, pomoc (można zapytać o to np. lekarza rodzinnego).