Grypa to, podobnie jak przeziębienie, infekcja rozwijająca się w górnych drogach oddechowych, wywoływana przez wirusy, przenoszone drogą kropelkową. Te, które powodują grypę są groźniejsze od przeziębieniowych. Dlatego warto skorzystać z każdego sposobu, by zminimalizować ryzyko zachorowania na grypę lub złagodzić jej przebieg.

Szczepienie przeciwko grypie nie daje gwarancji, że na pewno na grypę się nie zachoruje. Wiadomo, że wirusy mutują, szczepionka może więc nie uodparniać na wszystkie ich rodzaje. Skuteczność szczepienia zależy od wielu czynników, przede wszystkim od wieku pacjenta, jego odporności czy typu wirusa grypy. Szczepionki zapobiegają jednak zachorowaniu na grypę u 70-90 procent dzieci i dorosłych poniżej 65 roku życia, którzy zdecydowali się na zaszczepienie przeciwko tej chorobie. Po szczepieniu, przebieg choroby – jeśli zachorujemy na grypę – powinien być łagodniejszy i prawdopodobnie nie będzie powikłań.

– Ochrona przed powikłaniami grypy to jedno z najważniejszych – obok ochrony przed grypą w ogóle – zadań szczepionki przeciw grypie – mówi doktor Renata Michalak, internista. – Grypa i jej powikłania mogą być bardzo niebezpieczne zwłaszcza dla osób cierpiących na przewlekłe choroby układu oddechowego, sercowo-naczyniowe, chorych na cukrzycę, choroby nerek, wątroby, z zaburzeniami odporności. Dlatego też te osoby powinny corocznie szczepić się przeciwko grypie.

Najlepszy moment na szczepienie to wczesna jesień, czyli wrzesień-październik. Ale jeśli ktoś zrobi to później, szczepionka też się przyda, tym bardziej, że grypa atakuje nie tylko jesienią, ale zwykle także na wiosnę, czasem również zimą.
Jeśli złapiemy przeziębienie lub grypę, pamiętajmy – na co na pewno zwróci nam uwagę lekarz – by podczas infekcji zostać kilka dni w domu, odpocząć, wygrzać się w łóżku. Organizm musi mieć bowiem siłę, by zwalczyć niechcianego wirusa.