Rozmowa z doktorem Michałem Spychalskim, kierownikiem Ośrodka Endoskopii Zabiegowej i Bariatrycznej w szpitalu w Brzezinach

Czemu tak często teraz namawia się nas do wykonania profilaktycznego badania jelita grubego, do wykonania kolonoskopii?
Nowotwór jelita grubego jest drugim najczęściej występującym nowotworem zarówno u kobiet, jaki i mężczyzn. Każdego roku w Polsce jest wykrywany u kilkunastu tysięcy osób, ponad 10 tysięcy umiera z powodu raka jelita grubego. Gdy dowiadujemy się o nim dopiero wtedy, gdy nam dokucza, w wielu przypadkach jest już groźny, czasem nie ma szans na wyleczenie. Natomiast wykryty wcześniej, kiedy nie daje objawów, jest zwykle całkowicie wyleczalny. Jeszcze lepiej, gdy w jelicie wykryty zostanie stan przedrakowy – wtedy szansa na wyleczenie jest najczęściej stuprocentowa. Dlatego właśnie taki nacisk kładzie się teraz na profilaktyczne badanie jelita grubego, na wykonanie kolonskopii. Powinien ją sobie zrobić każdy, kto skończył 50 lat, a  jeśli w rodzinie były przypadki nowotworu jelita grubego to badanie należy wykonać po 40. roku życia,.

Jak długo nowotwór jelita grubego może się on „ukrywać”, nie dawać o sobie znać?
Bezobjawowy rozwój tego nowotworu może trwać od 5 do 10 lat. Dlatego wykryty w fazie, gdy już dokucza jest zwykle groźny, bo nowotwór jest już zaawansowany.

Co jest przyczyną większej liczby zachorowań  na nowotwór jelita grubego?
Żyjemy coraz dłużej, a to choroba, na która cierpią zwykle osoby starsze. Ale – niestety – coraz częściej dotyka także ludzi młodych, mających 20-30 lat. Wpływ na zachorowalność na nowotwory jelita grubego może mieć tryb życia: pośpiech, jedzenie w pośpiechu, jakość posiłków.

Zagrożenie tymi chorobami to najlepszy argument, by namawiać do badań profilaktycznych. Z drugiej zaś strony na tym polu medycyna zrobiła postępy – dziś w jelito można zajrzeć bez wykonywania operacji, obejrzeć je centymetr po centymetrze,  badania są coraz bardziej dostępne, coraz bardziej dokładne.
Tak, postęp technologiczny w tej dziedzinie jest w ostatnich latach ogromny. Dysponujemy kolonoskopami, czyli urządzeniami do badania jelita, który są wyposażone w doskonałej jakości kamery. „Uzbrojono” je też w zdalnie sterowane miniaturowe narzędzia – możemy nie tylko obejrzeć jelito, ale także wykonywać małe i duże zabiegi, usuwać zmiany nowotworowe bezoperacyjnie, bez „krojenia” pacjenta. Zresztą podobnie wyposażone są gastroskopy, czyli urządzenia do badania górnego odcinka przewodu pokarmowego – przełyku, żołądka.

Czyli w „wężu”, który zagląda pacjentowi w jelito lub żołądek jest kamera oraz narzędzia chirurgiczne?
Okiem kolonoskopu czy gastroskopu jest wysokiej jakości mikrokamera, o szerokim kącie widzenia. Wnętrze przewodu pokarmowego jest oświetlane światłem dostarczanym przez światłowód – lekarz widzi wszystko na monitorze. Sonda ma także specjalny kanał instrumentalny, uzbrojony w niewielkie narzędzia: do pobierania wycinków, usuwania polipów. Żeby dobrze obejrzeć jelito podczas badania rozciąga się je, wpompowując do środka powietrze lub dwutlenek węgla.

Opowiada Pan o tym jakby nigdy nic, a jednak każdy z nas – myśląc o gastroskopii czy kolonoskopii – jest w strachu. No bo przy gastroskopii każą mi połknąć „rurę z sondą”, a przy kolonoskopii będą zaglądać w jelito wiadomo przez co…
To naturalne, że te skojarzenia są nieprzyjemne – to trochę tak, jak z wizytą u dentysty. Ale już po badaniu, które trwa tylko 20-30 minut, większość osób wie, że bała się na wyrost, niepotrzebnie. Dziś sprzęt najnowszej generacji – a taki mamy na przykład w szpitalu w Brzezinach – bardzo zmniejsza dyskomfort tych badań. Te „rury”, o których pan mówi, są bardzo cienkie, bardzo elastyczne. My do rozszerzania jelita stosujemy dwutlenek węgla, co zmniejsza dolegliwości, które mogą wystąpić po badaniu, w przypadku, gdy do tego celu używa się powietrza. Decydując się na gastroskopię czy kolonoskopię zainteresujmy się jakością sprzętu, który będzie nas „badał” – im nowocześniejszy, tym badanie dokładniejsze,  i dyskomfort mniejszy.

A „jakością” lekarzy, wykonujących badanie też warto się zainteresować?
Jak najbardziej. Przecież to od umiejętności lekarza, od jego doświadczenia, biegłości z jaką posługuje się sprzętem zależy jakość i komfort badania. Proszę pamiętać, że endoskopia, która kiedyś była tylko oglądaniem wnętrza ciała za pomocą sond, teraz jest też techniką wykonywania nawet poważnych zbiegów, usuwania zmian nowotworowych, bez potrzeby wykonywania klasycznej operacji. W Polsce jest niewiele ośrodków endoskopowych, które potrafią tak właśnie wykorzystywać sprzęt, mają kadrę biegłą w wykonywaniu zabiegów.

Czy Ośrodek Endoskopii Zabiegowej i Bariatrycznej w Brzezinach zalicza się do tego typu placówek?
Jestem o tym przekonany. Mamy sprzęt najnowszej generacji. Bezpieczeństwo pacjenta stawiamy na pierwszym miejscu – stosujemy jednorazowe narzędzia, sprzęt endoskopowy myjemy, sterylizujemy w najlepszych urządzeniach. Mamy lekarzy, którzy jako jedni z nielicznych w Polsce, szkolili się w najlepszych zagranicznych klinikach – każdy z nas ma na swoim koncie setki zabiegów, a nie tylko endoskopowe oglądanie jelita czy żołądka. Ja szkoliłem się w wykonywaniu zabiegów endoskopowych w szpitalach w Japonii, Francji, Niemczech – to kraje, gdzie stosuje się najnowocześniejsze techniki operacji endoskopowych. „Przez ścianę” mamy nasz szpital, z nowoczesnym, właśnie otwartym oddziałem chirurgii onkologicznej, z pełnym zapleczem anestezjologicznym, z jedynym w Polsce Centrum Leczenia Chorób Jelit, którym kieruje światowej klasy chirurg, profesor Adam Dziki. Jeśli jest potrzeba leczenia w szpitalu albo jeśli będą jakieś powikłania w trakcie zabiegu endoskopowego – co zdarza się rzadko – wszystko jest pod ręką. To duży atut, bo niewiele poradni czy ośrodków endoskopowych ma szpital na miejscu. Szpital, w którym – jeśli trzeba – pacjent trafia do profesora Dzikiego, jednego z najlepszych na świecie specjalistów.

Jak często osoba po pięćdziesiątce powinna robić sobie profilaktycznie kolonoskopię?
Raz na 5-10 lat. To taki przegląd, o którego zrobienie warto zadbać. Bo albo mamy informację, że wszystko jest w porządku albo w porę wykrywamy zmiany przed nowotworowe, których skutecznie usunięcie nie jest dziś problemem. I mamy spokój na kolejnych 5-10 lat.