Rozmowa z Iwoną Szczurtek, położną ze Szpitala Specjalistycznego Brzeziny

Skąd się bierze ból porodowy?
Kiedy zaczyna się akcja porodowa pojawiają się skurcze macicy, przygotowujące ją do porodu. Na początku trwają krótko, kilkanaście sekund, pojawiają się rzadziej, na przykład co 20 minut, potem są coraz intensywniejsze i częstsze – trwają około minuty i powtarzają się co kilka minut. Ból wiąże się też z rozciąganiem szyjki macicy, przemieszczaniem się dziecka przez kanał rodny, naciskiem na miękkie tkanki.

Ból porodowy jest jedyny w swoim rodzaju, bo nie „oznajmia” choroby, ale informuje o ważnym wydarzeniu, czasem długo oczekiwanym: o narodzinach dziecka. Czy o bólu porodowym można powiedzieć, że jest swego rodzaju informacją?
Tak. To informacja najpierw o tym, że niedługo zacznie się poród, a potem o tym, na jakim jest etapie.

Do czego ból przydaje się rodzącej już w trakcie porodu?
Podpowiada jej, wręcz wymusza na niej, jak ma się zachować w danej chwili, jak łatwiej urodzić dziecko. Ból skłania do szukania takiej pozycji, w której jest najmniej odczuwalny. A zmiana pozycji, ruch, pomaga dziecku przedostawać się przez drogi rodne. Oczywiście to, że ból jest ważną informacją dla rodzącej nie oznacza, że trzeba go doświadczać w stu procentach, że nie można czy nie trzeba go łagodzić. Właściwe przygotowanie do porodu polega właśnie na tym, by go zaakceptować: nauczyć się rozumieć rolę bólu, dowiedzieć się o nim wszystkiego, nauczyć się go wykorzystać, łagodzić.

Co pomaga w łagodzeniu bólu?
Zmiana pozycji podczas porodu, masaż, odpowiednia technika oddychania podczas skurczów macicy. W naszej sali porodowej mamy łóżka pozwalające na poród w każdej pozycji, sprzęt do łagodzenia bólu porodowego. Zmniejsza go także stosowanie niefarmakologicznych metod takich jak bioprądy (metoda TENS, zamiast „części” bólu odczuwa się mrowienie w okolicy lędźwi), ciepły prysznic, stosowanie gazu o nazwie entonox (mieszanka tlenu i podtlenku azotu). Ważna jest obecność bliskiej osoby przy porodzie (najczęściej jest to tata dziecka), ważne jest miejsce: warunki w szpitalu, atmosfera, podejście personelu medycznego. To też łagodzi ból, pomaga łatwiej urodzić dziecko.

Gdzie można nauczyć się technik łagodzenia bólu, gdzie szukać wiedzy na ten temat?
Zapraszamy do Szpitala Specjalistycznego Brzeziny – można umówić się u nas na spotkanie z położną, o wszystko zapytać, a przy okazji obejrzeć nasz oddział, sprawdzić warunki, w jakich rodzi się u nas dzieci, w jakich przebywają mamy i ich pociechy, ułożyć plan porodu. Mamy jednołóżkowe sale porodowe, dwuosobowe pokoje dla mam są wyposażone w łazienki. Można, a nawet trzeba, zapisać się do szkoły rodzenia, gdzie uzyska się wszystkie informacje o ciąży, porodzie, karmieniu i pielęgnacji noworodka. W szkole uczy się technik łagodzenia bólu porodowego, technik oddychania podczas skurczów macicy. Taka szkoła rodzenia działa też przy naszym szpitalu.

A jeśli ktoś nie chce chodzić do szkoły rodzenia?
Informacji należy szukać u lekarza prowadzącego, powinno się poprosić go wskazówki. Można skorzystać z książek na temat ciąży i porodu, których jest sporo, można porozmawiać z koleżanką, która już rodziła dziecko. Najważniejsze jest jedno: nie można się porodu, bólu z nim związanego, przestraszyć i na tym poprzestać. Nie można bać się porodu. Trzeba się o nim dowiedzieć jak najwięcej, a wtedy przestaje być czymś, czego oczekuje się z niepokojem. Niepokój zastępuje uczucie oczekiwania na coś niezwykłego, mama zaczyna myśleć bardziej o dziecku niż o sobie. A o bólu, który w dużej mierze udaje się złagodzić, zapomina się zaraz po urodzeniu dziecka. Zastępuje go radość z maleństwa, które się przytula do piersi. I satysfakcja mamy, duma, że dała radę, urodziła sama, że uwierzyła we własne siły.

Ale pewnie bywa też tak, że do szpitala przychodzą rodzić mamy nieprzygotowane do porodu. Jak im pomagacie?
Staramy się, na ile to możliwe, odrobić zaległości. Przekazać wszystkie informacje. Na ćwiczenia nie już czasu, ale wspólnie układamy plan porodu, tłumaczymy, co się będzie działo, a potem razem realizujemy to na sali porodowej. I przypominamy, że to mama rządzi na porodówce, rodzi tak, jak jej wygodnie. My oczywiście czuwamy nad przebiegiem porodu od strony medycznej.