Rozmowa z doktorem Bartłomiejem Jędrzejczakiem ze Szpitala Specjalistycznego Brzeziny

Wielu z nas żyje w przeświadczeniu, że kiedy jest się młodym nie trzeba kontrolować stanu zdrowia i – na przykład do trzydziestki – nie wykonuje żadnych badań profilaktycznych. Słusznie?

Nie. Takie myślenie wynika z tego, że ludzie młodzi, w średnim wieku cieszą się lepszym zdrowiem – zwykle nie chorują albo jakieś problemy zdrowotne są na tyle małe, że ich nie zauważają, bo nie powodują objawów, nie dokuczają. I choć wszyscy często słyszymy o różnego rodzaju schorzeniach, to równie często towarzyszy temu informacja, że dotyczy to głównie ludzi starszych. Tak jest na przykład z chorobami jelita grubego, z którymi problem mają zwykle osoby po 50. roku życia. I pewnie także dlatego uważamy, że jak jesteśmy młodzi, to na badania mamy jeszcze czas.

Ale to nieprawda, bo – jak Pan powiedział – mając 20 czy 30 lat też możemy mieć jakieś problemy zdrowotne, o których nie wiemy. To może być na przykład nadciśnienie, które zwykle nie boli.

I dlatego warto w każdym wieku, a już na pewno po ukończeniu 30-35 lat, raz w roku wykonywać podstawowe badania profilaktyczne: morfologię krwi, poziom cukru, cholesterolu we krwi, co kilka miesięcy sprawdzić ciśnienie krwi. Żeby przekonać niezdecydowanych powiem tylko, że zwykła morfologia dostarcza bardzo wielu informacji o stanie zdrowia, alarmuje o jakichś niekorzystnych zmianach, czasem nawet ratuje życie. Badanie zwykle zajmuje pół godziny, łącznie z dojazdem do przychodni, laboratorium. O tych prostych testach, nie wymagających specjalnego przygotowania, powinny pamiętać zwłaszcza osoby z tak zwanych grup ryzyka, czyli mające bliskich krewnych, którzy chorują na przykład na nadciśnienie czy cukrzycę. Pamiętajmy, żeby zawsze wyniki badań skonsultować z lekarzem.

A tryb życia jaki prowadzimy? Też jest czynnikiem ryzyka, też może powodować pogorszenie stanu zdrowia?

Oczywiście. Większość chorób – szczególnie tych cywilizacyjnych: chorób układu krążenia, cukrzycę, miażdżycę, otyłość – sami sobie generujemy, przez lata na nie pracujemy. Żyjemy w pośpiechu, źle się odżywiamy, mało się ruszamy. Do tego dochodzi stres, który nie tylko źle wpływa na układ krążenia, ciśnienie krwi czy jest przyczyną problemów żołądkowych. On „wspomaga” prawie wszystkie choroby, jest źródłem wielu z nich – na przykład, o czym mało kto wie, stres może powodować cukrzycę.

Jeśli ktoś wciąż się waha, nie wie, czy już powinien się przebadać, czy może dopiero za rok – kto pomoże w podjęciu decyzji?

Lekarz pierwszego kontaktu. On nas prowadzi, zna, potrafi ocenić, jakie badania i kiedy powinniśmy wykonać.

Czy lekarza pierwszego kontaktu można poprosić – tak bez powodu, profilaktycznie – o skierowanie na wykonanie podstawowych badań, o których Pan mówił?

Tak, bo to nam się należy raz w roku właśnie profilaktycznie, a nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy chorzy. Tylko wreszcie wybierzmy się do swojego lekarza w celu czysto profilaktycznym, bo – niestety – większość z nas odwiedza go tylko wtedy, gdy choruje.

Łatwo powiedzieć – jesteśmy zabiegani: praca, dom, mnóstwo obowiązków. A poza tym nie lubimy się badać, bo obawiamy się, że wyniki mogą nie być najlepsze.

To wszystko prawda. Można też dodać, że nie ma takiego momentu w naszym życiu, który byłby dobry na chorobę, ona zawsze będzie nie w porę. Ale czy to są argumenty, żeby do niej – nie badając się – dopuścić albo dać jej szansę na to, by się porządnie rozgościła? Przecież jeśli nie będę zdrowy, reszta rzeczy w życiu też przestanie się liczyć.

Zgoda. Ale uciekając od badań profilaktycznych ktoś powie, że wymaga to zbyt dużo czasu, którego nie mamy.

To nieprawda – wszystkie badania podstawowe to jedna wizyta w laboratorium, jedno pobranie krwi. Chyba, że chcemy wykonać inne badania, jak na przykład USG jamy brzusznej, kolonoskopię czy gastroskopię – wtedy, ze skierowaniem od lekarza, trzeba na nie poczekać, wyszukać placówkę medyczną, ustawić się w kolejce, pamiętać o terminie.

I to zniechęca – skutecznie.

Nie zawsze takie poszerzone badania profilaktyczne są konieczne. A osoby, które chcą szybko przebadać się szczegółowo powinny sprawdzić, czy ich firma nie opłaciła pracownikom pakietu usług medycznych i – jeśli tak jest – skorzystać z bezpłatnych badań. Można też przebadać się całkiem komercyjnie, jeśli oczywiście pozwala na to domowy budżet. Takie usługi oferuje coraz więcej placówek służby zdrowia, również Szpital Specjalistyczny Brzeziny, proponując także płacenie za badania w ratach. Zaletą tego rozwiązania jest to, że pacjent ma wykonane w czasie jedno czy dwudniowego pobytu w szpitalu wszystkie badania diagnostyczne, które oceniają specjaliści kilku dziedzin medycyny. Są wśród nich na przykład kardiolodzy i ortopedzi, do których nie dostalibyśmy skierowania w ramach nawet zaawansowanych badań profilaktycznych.

Tutaj barierą mogą być koszty.

Zgoda, ale jeśli dla kogoś nie jest to problemem, a musi czy chce wykonać takie szczegółowe badania profilaktyczne, to zamiast starania się o skierowania, oczekiwania na bezpłatne wykonanie badań, lepszym wyjściem może być ich kupienie z dodatkowymi konsultacjami specjalistów. I wykonanie ich na przykład w jeden dzień. Mniej czasu, mniej stresu, pacjent jest gruntownie przebadany. Jeśli wszystko jest w porządku, przez następnych kilka lat wystarczą podstawowe badania, jedna wizyta w laboratorium rocznie. Może wiec – porównując wszystkie koszty, związane z bezpłatnym i komercyjnym wykonaniem badań – okaże się, że jest to inwestycja opłacalna, nie licząc najważniejszych, zdrowotnych korzyści.